Wydzierżawione i wynajęte, jakie mam prawa?
Kiedy posiadamy jakąś nieruchomość możemy ją wynająć lub wydzierżawić. Rolnicy przeważnie wolą dzierżawić pole orne, ponieważ samo opłacenie dzierżawy kosztuje mniej niż zapłacenie podatku od gruntu. Dzierżawa może być zawarta na czas określony lub tak zwaną wieczystą dzierżawę. Kiedy nie ma spadkobierców do jakiegoś majątku, a daną nieruchomość zamieszkują lokatorzy, mogą się oni starać o jej przejecie przez zasiedzenie.
Cena użytkowania danej nieruchomości jest zawsze ustalana na podstawie jej aktualnej wartości, jednak nie może być wyższa niż dwadzieścia pięć procent ceny jaką ona wartuje. Opłaty mogą ulec zmianą, jeżeli jest uzasadnione to wzrostem wartości nieruchomości.
Aktualizacja taka może być zastosowana tylko raz w roku. Użytkownik ma prawo nie wyrazić zgody na zmianę opłat oraz wszcząć odpowiednie środki postępowania uzasadnionych przypadkach. Wynajem wiąże się z uzyskiwaniem przez wynajmującego domu lub mieszkania z stałego dochodu. Niestety tutaj trzeba się podzielić częścią z dochodu z fiskusem, ponieważ od każdego dochodu obowiązuje podatek dochodowy. Można by zadać pytanie: dlaczego mam płacić, skoro to jest moja własność? Niestety przepisy prawne mówią tak, a nie inaczej i trzeba się rozliczać z Urzędem Skarbowym, ponieważ inaczej grozi wynajmującemu odpowiedzialność karna. Wynajmowanego mieszkania nie można remontować bez zgody właściciela. Teoretycznie nie można nawet bez jego wiedzy wbić gwoździa w ścianę. Kwota czynszu jest uzależniona przeważnie od metrażu wynajmowanego mieszkania lub domu z działką. Zasada jest taka, iż im większy jest metraż i ilość pokoi, tym więcej się płaci za wynajem danego lokalu. Niekiedy są to tak astronomiczne kwoty, iż czasem bardziej opłacalne jest wzięcie kredytu, a później jego spłata. Dzięki kredytowi będzie można zakupić odpowiednią dla własnych oczekiwań nieruchomość i cieszyć się w niej pełną swobodą. Wiadomo, iż na swoim jest najlepiej i nie trzeba się martwić, iż jutro zostanie wypowiedziana umowa i trzeba będzie szukać nowego lokum.
Ciężkie życie studenckie
Każdy rodzic jest dumny z dziecka, któremu uda się dostać na studia na wymarzonym kierunku. Niestety studia to nie tylko duma oraz czas beztroski i nauki. Studenci, którzy nie spełnili wymagań do otrzymania akademika stają w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ muszą sobie zapewnić mieszkanie. Niestety we wszystkich miastach akademickich ceny mieszkań osiągają zawrotne pułapy, przez co cena wynajmu również potrafi być naprawdę wygórowana. Przed rodzicami studenta pojawia się możliwość wyboru dwóch opcji. Pierwsza z nich jest godzenie się na złodziejskie warunki i wynajmowanie mieszkania. W takim wypadku trzeba dokładnie przejrzeć oferty wynajmu mieszkań, ponieważ czasem można trafić na bardzo atrakcyjne oferty, które pozwolą na stosunkowo niedrogie mieszkanie niedaleko uczelni. Niestety w większości wypadków by płacić niewiele trzeba mieszkać w dużej odległości od centrum oraz uczelni, co nie każdemu będzie się podobało. Innym rozwiązaniem jest zakup mieszkania za gotówkę bądź na kredyt, jednak tutaj wiele zależy od sytuacji finansowej rodziców.
Młody człowiek nie ma szans na otrzymanie kredytu hipotecznego, więc całość leży po stronie rodziców. Kupno mieszkania jest bardzo dobrym wyborem, ponieważ rata kredytu jest dużo niższa od kosztów wynajmu. W przypadku zakupu mieszkania dodatkowo można wynajmować część pokoi, dzięki czemu dziecko będzie mieszkało praktycznie za darmo, a jego współlokatorzy będą opłacać kredyt oraz rachunki. Jest to idealne rozwiązanie jeśli dziecko nie ma nic przeciwko mieszkaniu z innymi osobami, co nie jest niczym dziwnym podczas studiowania. Gdy wynajmuje się mieszkanie to jedynym sensownym rozwiązaniem jest wynajęcie mieszkania w kilka osób, ponieważ wtedy koszt wynajmu spada do minimum. Koszt wynajmu kawalerki jest niekiedy tak wysoki, że jest to praktycznie nieopłacalne, co powoduje niejako konieczność mieszkania z innymi osobami pod jednym dachem. Gdy dziecku przeszkadza jednak obecność innych lokatorów, najlepiej kupić małe mieszkanie, które później można wynajmować, gdy dziecko przeprowadzi się do mieszkania większego.
Akademiki – żyła złota?
Czy myśleliście kiedyś jak wygląda sprawa nieruchomości – przeznaczonej na mieszkania, pokoje do wynajęcia dla studentów – tzw. Akademików? Zapewne nie. Otóż nie jest to sprawa łatwa (przystosować taką nieruchomość), ale z drugiej strony – zapewnia nam ona zysk przez 9-10 miesięcy z powodu wynajmu dla studentów, a na okres wakacyjny można wynajmować jako „tanie noclegi”.
Prawda jest taka, że zawsze znajdą się chętni – do skorzystania. Szczególnie jak mamy akademik blisko centrum, czy blisko uczelni. W moim mieście istnieje wiele akademików i co roku dzwoniąc pod koniec września – praktycznie graniczy to z cudem – by wynająć pokój. Ale za to niezapomniane wrażenia pozostają z mieszkania w akademiku. Pełno „sąsiadów”, którzy z czasem stają się dobrymi kolegami/koleżankami czy kompanami z imprez. Wiadomo – nie ma to jak „studenckie życie”. A akademiki temu sprzyjają.
Bycie właścicielem takiego akademika – to naprawdę spory zarobek. Średnio za wynajem pokoju cena wynosi ok 400-500zł – w dużych miastach. We Wrocławiu są dwa ogromne akademiki – „Ołówek” i „Kredka”. W „Ołówku” jest 19 pięter, i aż 236 pokoi. Teoretycznie licząc, że każdy pokój w cenie 500zł – to miesięczny zysk z samych pokoi wynosi: 118.000zł – odliczając koszty z tytułu utrzymania itp. Itd. To i tak pewnie „sporo” zostaje. Ale to własność miasta. Więc inaczej się to ma. Co innego jakby to był prywatny akademik. Można by było na takim interesie zarobić krocie. Jednak należy pamiętać, że wybudowanie czy zakup takiego budynku to spore koszty początkowe. Sięgające nie setek tysięcy, lecz milionów złotych. Dodam tylko, że „Kredka” jest o 4 piętra wyższa i ma aż 290 pokoi. Tu jest kolosalny zysk, szczególnie że na dachu „Kredki” została umieszczona antena nadawcza telewizji „Tede”. Mając takie „wieżowce” można zarabiać kokosy. Dosłownie kokosy, ale koszty początkowe też nie są małe. Trzeba się z tym liczyć, że aby mieć spore zyski, trzeba wiele zainwestować. Normalna zasada – aby coś wyjąć, trzeba najpierw włożyć.
Jak łatwo można zacząć zarabiać..
Kiedyś się zastanawiałem co zrobić z moim ogromnym mieszkaniem (100 metrów kwadratowych) – 4 pokoje, łazienka, toaleta, kuchnia i „nyża”, przedpokój. Utrzymywanie go dla jednej osoby – to spore koszty, plus sam fakt mieszkanie samemu na tak wielkim mieszkaniu, budził niesmak. Postanowiłem troszkę pomyśleć i zarobić na tym mieszkaniu. Z racji mieszkania samemu, miałem do dyspozycji – aż za dużo.
Postanowiłem porozmawiać ze znajomymi, którzy chcieli czym szybciej się „wynieś od starych”. Więc znalazłem chętne osoby. Dogadaliśmy się na „małe koszty”. Średni koszt wynajęcia kawalerki we Wrocławiu to 1.100zł (plus opłaty) i więcej. Pokoje zaczynają się od 500zł w górę + opłaty. A ja miałem spore mieszkanie i 4 pokoje. No dobra – trzy do wynajęcia. Dwa ogromne (oba po ok. 20 metrów kwadratowych) i dwa mniejsze po ok 12-14metrów kwadratowych. Postanowiłem, że duże pokoje będą „dwuosobowe” (dla dwóch par), a małe – po jednej osobie. I tak oto w ten sposób zacząłem zarabiać. A znajomi mieli to co chcieli – samodzielność, bez starych na głowie. Koszty pewne ponosili – bo za pokój dwuosobowy brałem 800zł + opłaty (wszystko na liczbę osób się rozchodziło). Za pokój jednoosobowy 400zł. W taki oto sposób miałem zajęte dwa duże pokoje 1600zł (2 x 800zł), jeden mały 400zł. No i jeden w którym ja „mieszkałem”. Zysk 2.000zł + opłaty. Opłaty tak jak wspomniałem dzieliliśmy na wszystkich. W sensie w liczbie osób. Mieszkało nas sześcioro, a opłaty były niewielkie, po rozłożeniu ich na naszą liczbę. Spokojnie – mogłem sobie pracować w jakiejś małej firmie – bo i tak miałem kasę z wynajmu, i to nie małą 2.000zł – na czysto mi zostawało ok 1.400zł. Więc nie było tak źle. Inni muszą „tyrać” cały miesiąc na taką kasę, a ja tylko mieszkam ze znajomymi z którymi się świetnie dogadujemy. Każdy z nich pracuje i praktycznie wieczorami – jesteśmy w komplecie (choć nie zawsze – jeden kolega robi na 3 zmiany). Ale jakoś jest. Prawie jak rodzina, spędzamy wiele wspólnych chwil – weekendy, wieczory. Co tworzy w nas „więź” – która procentuje na przyszłość.
Wynajem biura, czy zakup pomieszczeń biurowych?
Wynajem biur, czy zakup obiektu? Pracując w firmie jako osoba zarządzająca projektami. Wiele razy musiałem stawać przed wyborem – czy nasza firma powinna zakupić jakieś biuro, czy wynająć powierzchnie? I tak szczerze patrząc, wynajem jest korzystniejszy.
Przynajmniej w początkowej fazie firmy. Średni koszt wynajmu 1 metra kwadratowego powierzchni biurowej – wynosi 30-35zł. W naszym przypadku, gdzie to pracuje nas 20 osób, potrzebujemy przynajmniej dwóch pomieszczeń – jedno dla całego personelu, drugie dla dyrektora. I tak oto znaleźliśmy piękny biurowiec (stara kamienica przerobiona na biura). Cena korzystna, warunki odpowiadają – blisko do centrum, jest wszystko co potrzebujemy. Czyli ładnie i pięknie, można pracować. A jak to się ma dla wielkich firm developerskich budujących takie biurowce. Czy wynajem im się opłaca, czy bardziej sprzedaż? Prawda jest taka, że ze sprzedaży mamy jednorazową kasę (dużą kasę), niekiedy liczoną w setkach tysięcy złotych. Ale to jednorazowa kasa. Natomiast z wynajmu – mamy kasę co miesiąc, regularnie jednakże mniejszą. Ale bardziej powinno na nas wpłynąć to, że jest ona regularna (oczywiście jeśli podpisaliśmy umowę na jakiś czas – to przez ten czas będzie ona regularna). Niekiedy jest to kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Zależy jaka powierzchnia i jaka cena. Wszystko ma swoje plusy. Przed 5 latami cena za metr kwadratowy – była o wiele niższa niż jest obecnie. W roku 2006 – powstał tzw. Boom na nieruchomości. Ceny windowały w górę, i to bardzo szybko i wysoko. Obecnie rzekomo spadają, ale to nie jest raptowny spadek. Zobaczymy, kiedy powrócą do „poprzedniego stanu”. A raczej – nie jest to możliwe, przynajmniej nie teraz. Jesteśmy przed wielką imprezą – Euro 2012 – mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Buduje się wiele hoteli, stadionów i innych obiektów. W samym Wrocławiu – powstaje nowoczesny stadion, obok niego ma stanąć galeria handlowa, która będzie należała do wrocławskiej drużyny piłkarskiej – Śląsk Wrocław. To galeria ma finansować klub. Jak widać, jeszcze około roku powinny ceny się utrzymywać, potem wartości nieruchomości teoretycznie powinny zacząć spadać.
Next »
Każdy z nas chciałby posiadać jakiekolwiek zabezpieczenie, które gwarantowałoby spokojne życie w przyszłości, bądź zapewni przyszłość dzieciom. Niestety w naszych czasach zabezpieczenie przyszłości nie jest zbyt proste, ponieważ bardzo często nie ma obiektu, w który można zainwestować, a pieniądze na koncie bankowym całkowicie na siebie nie pracują przy aktualnych oprocentowaniach. Na szczęście ktoś wpadł na [...]
Szybkie zarabianie Szukając sposobu na zarobek człowiek chwyta się często przeróżnych możliwych rozwiązań. Jednym z takich rozwiązań jest inwestowanie pieniędzy, które już się posiada. Odpowiednia inwestycja pozwala niejednokrotnie na powielenie gotówki. Najpopularniejszym rynkiem do inwestycji jest aktualnie rynek nieruchomości, ponieważ w miastach akademickich mieszkania bardzo szybko zyskują na wartości. Wiele osób inwestuje w mieszkania, które [...]